Liliana Zeic (Piskorska)
  • Bio
  • Prace
    • Morszczyny wracają do Bałtyku
      • Widlik zaostrzony
      • Morszczyn przytwierdzony do kamienia
      • Moment, w którym po raz pierwszy zobaczyłam morszczyn
      • Przypływ
      • Odpływ
      • Morszczyn dryfujący w toni morskiej
      • Ostatnia gałązka morszczynu zerwana w 1977 r.
      • Morszczyn głęboko na dnie
      • Nosy jak butelki
      • Oczy jak butelki
      • Usta jak butelki
    • Świteź
    • Jedna śnięta ryba dla mojego ojca
    • Paula i Helene
    • Słońce
    • Intarsje | 2024
    • Perełki
    • Popołudniowa filiżanka herbaty
    • Portret Natalii Bobrówny w pracowni
    • Intarsje | 2023
      • Little sun
      • Kiedy nasze miesiączki się zsynchronizują, nastanie morze krwi
      • Dziewczyny
    • Ta która patrzy w niebo
    • Włóżmy w ziemię wilgotne ziarenko lnu
      • Pokrzywnice
      • Tańczące owoce magnolii
      • Włóżmy w ziemię wilgotne ziarenko lnu 1-4
      • Miotlarka 1
      • Zbłąkane jagody 1
      • Patrząc w słońce przez liście dziurawca
      • Rośliny
      • Na jagody
      • Śpiochy
    • Szanowna Pani
    • kadzidła dla instytucji które złamały mi serce
    • Benefits of BDSM for trauma survivors | Tkanki twórcze
    • Na dębach rosną jabłka
    • Lato nadeszło dzisiaj całkowicie
    • Łagodny bieg w dół
    • Zeic
    • Sourcebook | Książka źródeł
      • Oczy
      • 2339 listów 8 574 strony
      • Ogórki
      • portret narcyzy żmichowskiej
      • szkic do Narcyzy Żmichowskiej
      • Wahlverwandtschaften #1
      • Przydatne wiązania
      • Z gleby pod tym domem
      • Wahlverwandtschaften #2
      • Wahlverwandtschaften #3
      • Panny Borówczanki #1
      • Biała dama
      • W każdej z tych dwójek jedna zewnętrznie zmężczyźniała się
      • rysunki
      • tekst
    • Sosna z sześcioma rękami
    • My wszystkie
    • Osiemnaście choinek
    • Nie chciałbym o tym mówić w kościele
    • Małpa z czerwoną twarzą
    • Silne siostry powiedziały braciom
    • Dobrze napisana ustawa
    • Piąta kolumna
    • Ład prawny
    • Praktyki grupowe
      • Strajk Kobiet Wrocław
      • Kolektyw Manifa Toruńska
      • Manifa Bydgoszcz
      • Inicjatywa Manifa Poznań
      • Dziewuchy Toruńskie
      • Strajk Kobiet Kłodzko
      • Strajk Kobiet Zgorzelec
    • Jest mi z tym dziwnie
    • Ziele łaski
    • You’re going to love the lavender menace
    • It’s barbaric, but hey, it’s home
    • Public Displays of Affection
    • Unicestwić przez mówienie
    • Zemsta Stalina
    • O chorobach roślin
    • Pole w którym jestem zakopana
    • Asymetria językowo-płciowa
    • Autoportret z pożyczonym mężczyzną
    • Geje i artyści powodują wzrost PKB
    • Podróż
    • Robię sobie dobrze sztuką
    • Suki. Autoportret z kochanką
    • Więcej prac
      • Wilczyca
      • SCUM
      • Rosa Winkel
      • Niesort
      • Wolność i równe traktowanie (…)
      • Popatrz, Sarenka. Ryje aż błotko lata
      • Czakramy Polski
      • Sposoby kamuflażu we współczesnej Polsce
      • Jedenaście oskórowanych świerków
      • Bliskości
      • autoportret podwójny
      • Błękitna krew
    • wystawy indywidualne
      • Pierwszego roku śpią, drugiego roku się skradają, trzeciego roku wybuchają
      • Atlas splątanych opowieści
      • Ręce mam wypełnione pracą
      • Włóżmy w ziemię wilgotne ziarenko lnu
      • Pokrzywnice
      • Siedzą panny kołem, jastrzębia powieszono
      • Płonie gwiazda na Betlejem
      • Długi marsz przez instytucje
      • Skutki uboczne
  • Publikacje
  • Teksty
  • Kontakt
  • pl
  • en

Morszczyny wracają do Bałtyku 2025-2026

Cykl 10 prac w technice intarsji wraz z towarzyszącymi im tekstami opisującymi proces badawczy.
Zrealizowano dzięki stypendium KPO dla Kultury w ramach projektu pt “Morszczyny powracają do Bałtyku.
Research interdyscyplinarny, rozwój technik podwodnej dokumentacji
oraz stworzenie nowego cyklu prac w autorsko rozwijanej technice intarsji.”
Projekt dofinansowano z funduszu Unii Europejskiej NextGenerationEU w ramach Krajowego Planu Odbudowy.


 

Cykl prac dotyczący obecności, zniknięcia i powrotu glonu, który kiedyś tworzył podwodny krajobraz polskiego bałtyckiego wybrzeża. Choć glon ten nadal jest obecny w innych częściach Bałtyku, z polskiego wybrzeża zniknął on całkowicie w latach 70. XX wieku.

<>

Widlik zaostrzony

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 18 x 23 cm

Główne powody tego zniknięcia były dwa: z jednej strony lata powojenne to czas katastrofalnego zanieczyszczenia i eutrofizacji Morza Bałtyckiego. Niefiltrowane ścieki spływały z kolejno tworzonych zakładów przemysłowych – niektóre bezpośrednio do morza, inne do rzek, które swój bieg również kończyły w tym samym miejscu. Rozwój przemysłu i czas podnoszenia się ze zniszczeń drugiej wojny światowej, był dla Morza Bałtyckiego czasem ekologicznej zapaści.

W latach ‘60 zaczęto przemysłowo poławiać algi, głównie był to widlik – glon, który tworzył z morszczynem podwodne skupiska. Widlik poławiano, by produkować z niego m.in. substancję żelującą agar. Jednak podczas obliczania podwodnych zasobów widlika pomylono się wielokrotnie i w ciągu kilku lat wyłowiono prawdopodobnie nawet połowę populacji. Morszczyn znikał razem z nim. 

<>

Morszczyn przytwierdzony do kamienia

2026, intarsja (czeczota topolowa, czeczota orzecha kalifornijskiego, stal), 29 x 61 cm

Zatoka śpiewających traw to romantyczna powieść obyczajowa napisana w 1967 roku przez polską powieściopisarką Stanisławę Fleszarową-Muskat, w której widoczne jest znaczenie glonów dla regionu. “Dorota, młoda naukowczyni wraz z zespołem pracuje nad eksperymentalną metodą produkcji agaru. Podczas prac w Zatoce Puckiej poznaje kaszubskich rybaków i poławiaczy alg. Jej uwagę przyciąga Dominik, przystojny kapitan trawlera. Między bohaterami zawiązuje się nić sympatii. Dorota staje przed dylematem. Znając tryb życia marynarskich rodzin, obiecała sobie, że nigdy nie zwiąże się z człowiekiem wychodzącym w morze. Jednak teraz serce podpowiada jej zupełnie coś innego… Czy odważy się pójść za jego głosem?” 

 

Moment, w którym po raz pierwszy zobaczyłam morszczyn

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 34×24 cm

Po raz pierwszy zobaczyłam morszczyn pęcherzykowaty w Norwegii w roku 2022. Było to Morze Norweskie – północna część Norwegii, w rejonie koła podbiegunowego. Przybrzeżne łąki morszczynów oddychały razem z przypływem i odpływem.  Były to łąki wielogatunkowe, widziałam morszczyn pęcherzykowaty, piłkowany, listownice i wiele wiele inne organizmów. Różnice w wysokości wody były duże, więc morszczyn w czasie odpływu kładł się w powoli schnących ciężkich od wody łąkach. Podczas przypływu nagle zaczynał tańczyć pod wodą wznosząc się lekko i szybko dzięki pęcherzem pławnym wypełnionym podnoszącym go gazem. Obfitość morszczynowych łąk była odurzająca, zupełnie inna od morza, które znam najbardziej – morza które jest ubogie w gatunki, dużo bardziej puste, dużo mniej przejrzyste. 

<>

Przypływ

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 24×55 cm

Wodorosty  – potoczna nazwa glonów, organizmów wodnych o miękkich ciałach.

<>

Odpływ

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 24×55 cm

Morszczyn pęcherzykowaty, widlik oraz trawa morska to trzy najważniejsze gatunki tworzące razem podwodne skupiska. Morszczyn i widlik dobrze znoszą słabe zasolenie, stąd obecność właśnie tych gatunków w Morzu Bałtyckim. Są to gatunki, dzięki którym pojawiają się inne – tworzą siedliska, w których mogą żerować, chronić się i rosnąć ryby, małże, wieloszczety itp. 

<>

Morszczyn dryfujący w toni morskiej

2026, intarsja (czeczota topolowa, czeczota orzecha kalifornijskiego, stal), 61 x 29 cm

W ostatnich latach naukowcy z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk zaobserwowali coraz liczniejsze podwodne skupiska niezakotwiczonego morszczynu. Takie maty unoszą się w toni morskiej i nie są przytwierdzone do podłoża. Są siedliskiem dla gatunków takich jak:

morszczyn pęcherzykowaty

widlik zaostrzony

trawa morska

sercówka

omułek

pąkla niespodziewana

mszywioły

chełbia modra

nereida różnokolorowa

kiełże

krabik amerykański

kura diabel 

babka bycza

stornie

wężynka 

iglicznia

 

Morszczyn w takich siedliskach występuje w formie dryfującej – nie przytwierdzonej do podłoża. W takiej formie morszczyn rozmnaża się bezpłciowo – jest klonem samego siebie i rozmnaża się przez podział plechy. Trwają badania genetyczne, które potwierdzą skąd pochodzą te osobniki, jednak najprawdopodobniej nie przypłynęły one z innych części morza, tylko zwiększają one swoją populację już na miejscu. Można zaobserwować, że morszczyn występujący w tych siedliskach przygotowuje się do rozpoczęcia rozmnażania płciowego. 

<>

Ostatnia gałązka morszczynu zerwana w 1977 r.

2026, intarsja (czeczota topolowa, czeczota orzecha kalifornijskiego, stal), 126 cm x 36 cm

W 1977 r. ostatnia gałązka morszczynu zaobserwowana przez badaczkę, została przez nią zerwana w celu dalszych badań. Od tej pory, pomimo poszukiwań, nie znaleziono innego przytwierdzonego do podłoża morszczynu na polskim wybrzeżu.  

<>

Morszczyn głęboko na dnie

2026, intarsja (czeczota topolowa, czeczota orzecha kalifornijskiego, stal), 101 cm x 35cm

W latach 90’ próbowano reintrodukować morszczyn, okazy przywożono i zanurzano w okolicach Klifu Orłowskiego, jednego z niewielu miejsc polskiego wybrzeża, które posiada kamieniste dno, konieczne dla morszczynu w celu zakotwiczania się do podłoża. Próby to skończyły się niepowodzeniem. Według badaczy z Instytutu Oceanologii PAN, najlepsza rzecz, którą można zrobić obecnie dla morszczynu, to zostawić go w spokoju. 

<>

Nosy jak butelki

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 18 x 23 cm

Woda wygładza butelkowe szkło, znikają ostre krawędzie, kształty się zaokrąglają, ostre kawałki roztrzaskanych butelek zmieniają się w obłe kamyczki. Butelki powoli przestają wyglądać jak ludzkie śmieci. 

<>

Oczy jak butelki

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 18 x 23 cm

Bałtyk to morze, z którego kraje europejskie przez wieki pozyskiwały kamienie. W XIX i XX wieku masowo wyławiano głazy, by używać ich do budowy fundamentów, falochronów, ulic itp. W wielu krajach europejskich istniał nawet zawód wyławiacza kamieni, a sam preceder w niektorych państwach został zabroniony pod koniec XX wieku. 

<>

Usta jak butelki

2026, intarsja (brzoza karelska, stal), 20 x 20 cm

Twarde podłoże w Bałtyku sukcesywnie znikało, w wraz z nim miejsca, w których można zakotwiczyć się do podłoża. 

<>

Jednak w perspektywie koewolucyjnej gatunek ludzki nie tylko udomawiał, ale był też udomawiany. Podążając za sformułowanym przez Stacy Alaimo postulatem zwiększenia widzialności „nieludzkich sprawczości i trajektorii” w antropocenicznych narracjach, przyglądam się przeszłości antropocenu przez pryzmat wspólnej roślinnoludzkiej historii, współstawania się, sympojezy. Podążając z kolei za spostrzeżeniem Ursuli K. Heise, że nasze ludzkie pojmowanie innych istot oraz nasz do nich stosunek „staje się częścią opowieści, które ludzkie społeczności opowiadają same o sobie: opowieści o początkach, rozwoju, tożsamości i możliwych przyszłościach”, oraz za sformułowanym przez Donnę Haraway postulatem tworzenia nowych opowieści o splecionych historiach i złożonych relacjach istot ziemskich („Ma znaczenie, jakie historie kształtują światy, jakie światy opowiadają historie”), opowiadam o ludzkim pragnieniu słońca i roślinnym pragnieniu mobilności, zaspokajanych jedynie dzięki wielogatunkowym i wieloczynnikowym relacjom i splotom. Proces koewolucji roślin i ludzi – przekształcanie ciał i zaspokajanie pragnień – zasilany jest bowiem potrzebami biochemicznych produktów fotosyntezy po stronie człowieka i mobilności poprawiającej plenność po stronie roślin.

(Magdalena Zamorska, Bylica pospolita, “synfitonizm” i ekspozycje ludzko-roślinnych historii, Kultura Współczesna, 1(113/2021)

Widlik
< 1 / 12 >

Widlik

© 2026 Liliana Zeic (Piskorska)